czwartek, 24 lipca 2014

Historia, jakich mało. Zacisze Gosi - Katarzyna Michalak

źródło



Gdy wszystko traci sens, pozostaje wiara w spełnienie marzeń i siłę miłości.



Na samym wstępie należy nadmienić, że Zacisze Gosi jest kontynuacją ,,serii kwiatowej”, rozpoczętą Ogrodem Kamili. Opowiada o dalszych losach Kamili Nowodworskiej, która zamieszkała w przedwojennej willi z różanym ogrodem, a jej życie w końcu zaczęło nabierać kolorów. Poznała wspaniałego mężczyznę, a z sąsiadką, Gosią, połączyła ją prawdziwa przyjaźń. W drugiej części równowaga zostaje zachwiana, związek Kamili i Łukasza zaczyna lekko drżeć w posadach, a przeszłość Gosi daje głośno o sobie znać, bo wraz pierwszym grzmotem burzy przywołuje wspomnienia. Na szczęście obydwie kobiety mają pomocnego Jakuba, który skrywa nie jedną tajemnicę, ale jeszcze nie wie, że jego serce jest już przygotowane na prawdziwą miłość.

Katarzyna Michalak ma na swoim koncie wiele niezwykłych opowieści, które urosły już do rango bestsellera. O ile Ogród Kamili był przyjemną opowiastką - podbijającą jednak serce czytelnika - o losach bezbronnej dziewczyny, tak Zacisze Gosi diametralnie różni się od pierwszej części. Przede wszystkim nie jest to już beztroska opowieść, lecz prawdziwe emocjonalne piekło. 

Czytając dobrą książkę czytelnik prawie zawsze identyfikuje się z głównymi bohaterami, czyli odczuwa to, co oni i stawia się w podobnych sytuacjach. Jeżeli tak się dzieje, to oznacza, że książka jest naprawdę bardzo dobra, obrazowa i napisana plastycznym językiem. Cóż, Zacisze jest właśnie taką książką i dlatego pod pewnymi względami czyta się ją bardzo trudno. Szybko, ale trudno.

Może być to spowodowane pędzącą akcją i milionem różnych emocji, które odczuwają bohaterowie. Prawie każdy z nich boryka się z innymi problemami i przeżywa je mocno, więc trudno odciąć się od któregokolwiek i zapomnieć o jego historii. Znienawidzić któregoś, a innego pokochać. Drodzy czytelnicy, tutaj się tak nie da. Po prostu trzeba przebrnąć - oczywiście z wielką przyjemnością - przez Zacisze Gosi i pogodzić się z tą pustką, która zostanie po przeczytaniu. Bo jakaś na pewno zostanie.

Bardzo przyciągnęła mnie okładka, bo jest ona niesamowicie piękna, ale na początku nie chciałam czytać Zacisza, bo nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Trochę się bałam, że nie pobije Ogrodu Kamili, ale na szczęście bardzo się pomyliłam. Gdy już przeczytałam pierwszą stronę, nie chciałam skończyć tej książki, nie chciałam się z nią rozstać, bo dała mi jeden dzień prawdziwych wrażeń. Radości, śmiechu, współczucia, smutku i bólu.

A po przeczytaniu i zamknięciu ostatniej stronnicy miałam w głowie pustkę. Pytałam: Dlaczego, Pani Michalak? A po wypłakaniu się, wykrzyczeniu nagromadzonego we mnie ładunku i walki z chęcią, by mój egzemplarz puścić z dymem, byłam zdolna tylko do jednego. Wyszeptania: Dziękuję.

Tak, kochani czytelnicy. Nic więcej nie potrzeba. Tyle wystarczy.
Boję się sięgnąć po Przystań Julii, ale przecież nic mnie nie powstrzyma.


Moja ocena: 9/10
wydawnictwo: Znak
data wydania: 21 maja 2014
ISBN: 9788324025091
liczba stron: 320
kategoria: literatura współczesna, romans
język: polski








3 komentarze:

  1. Tu się niestety z Tobą nie zgodzę. Książka jest przekombinowana i do bólu nierealna. Poza tym nękanie po kolei każdego bohatera jest domeną Martina, a pani Michalak powinna robić to co umie najlepiej - czyli pisać dobre, ciepłe książki. Moją recenzję znajdziesz na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja przeczytałam całą serię, bo lubię powieści Pani Michalak i muszę przyznać, że może i jest przekombinowana, ale w końcu ma budzić emocje, a to czasem wymaga odrobiny wyobraźni. Ja serię bardzo lubię, a że jestem kobietką wrażliwą, to zawsze przy książkach Pani Michalak płaczę jak bóbr ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam wszystkie części i podzielam entuzjazm :) Trylogia wciągnęła mnie na amen i bardzo szybko je przeczytałam. Los pogrywa sobie z bohaterami, pod dyktando autorki i to dlatego książka tak mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...