wtorek, 15 lipca 2014

Zakład o miłość, czyli kilka słów o niegrzecznych chłopcach...

źródło




Czasem trzeba zerwać krępujące więzy i dać się ponieść w nieznane. Nie wiadomo gdzie może to zaprowadzić, ale wcale nie jest powiedziane, że przyniesie zgubę, ból i łzy. Czasem jedno spojrzenie może zapaść na długo w pamięć. Jedno spotkanie może zmienić życie o sto osiemdziesiąt stopni.


Sylwia Kujawczak jest studentką ostatniego roku historii sztuki, a za dwa tygodnie stanie przed ołtarzem, by poślubić wybranka swego serca. Czy aby na pewno? Sylwia przede wszystkim jest zahukaną dziewczyną, kontrolowaną przez ojca i podporządkowaną rodzinnej tradycji. Jako jedyna dziedziczka majątku wychowywana była według zakorzenionych w arystokracji zasad. Dlatego zgadzała się na wszystko i pozwalała kierować swoim życiem. Jedynie szalone przyjaciółki wprowadzają urozmaicenie w jej monotonną codzienność i postanawiają zabrać wyprawić jej doskonały wieczór panieński. Sylwia nie wie, że już niedługo wszystko zmieni się jak w kalejdoskopie.


Aleks ,,Cichy” Cichocki jest typowym bogatym chłopcem przyzwyczajonym do łatwego życia, upływającego na zabawach, szybkich dziewczynach i pijackich eskapadach. Właśnie na jednej z takich imprez zauważa piękną dziewczynę i zakłada się z kolegami, że ją zdobędzie. Targany wewnętrznymi demonami z przeszłości, nie cofnie się przed niczym i okaże stanowczą bezwzględność w dążeniu do celu. Na jego drodze staje jedynie drobna blondynka, którą musi pokonać. Banalnie łatwe? Nie przewidział tylko jednego. Niegrzeczny chłopiec też może się zakochać…

Zakład o miłość jest niesamowitą historią o pięknym uczuciu, które potrafi zwalczyć wszelkie przeciwności. Poznając kolejne losy Sylwii i Aleksa nie można oderwać się od stronnicy, ciągle chcąc więcej. Oczywiście wszystko nie jest kolorowe, a nad bohaterami wciąż wisi brzemię kłamstwa i tytułowego zakładu. Czytelnik jest ciekawy jak Aleks poradzi sobie z tą sytuacją, jak z niej wybrnie.

Osobiście uważam, że Aleks jest niezwykle prawdziwy. Czytając jego części (narracja jest prowadzona z perspektywy dwóch bohaterów - Sylwii i Cichego) byłam przeświadczona, że gdzieś na świecie żyje sobie taki facet i rzeczywiście przeżywa te wszystkie emocje. Aleks jest niesamowicie autentyczny, niewyidealizowany ani przez autorkę, ani przez Sylwię. Targany demonami przeszłości staje się rozbity, a w pewnych momentach bezbronny. Łatwo można się z nim identyfikować i wręcz odczuwać jego ból. Aleksie, jesteś po prostu cudowny.

Podsumowując, szczególnie polecam Zakład o miłość wielbicielom wzruszających historii miłosnych, poruszających ważne problemy życiowe. Ta książka doskonale wpisała się w kanon powieści Pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej i jestem pewna, że się nie zawiedziecie sięgając po nią. Zapewniam Was, że z pewnością wzbudzi wasz śmiech, wzruszy do łez, a także zapadnie w pamięć.


Moja ocena: 7/10


wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 9 listopada 2011
ISBN: 978-83-7722-206-5
liczba stron: 246
kategoria: romans
język: polski

2 komentarze:

  1. Tę książkę pani Agnieszki lubię, ale nie jest moją ulubioną, polecam Ci zdecydowanie pozostałe książki autorki. Zwłaszcza "Bez przebaczenia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie do tej jeszcze nie dotarłam, choć mam na nią niezwykłą ochotę. Oczywiście czytałam inne książki Pani Agnieszki w tym trylogię Zakręty losu.

      Usuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...