piątek, 8 sierpnia 2014

Noc na bagnach Luizjany - Nora Roberts

źródło

Miłość i zbrodnia w starym dworze pośród bagien


Nora Roberts jest światowej sławy pisarką amerykańską, której książki pojawiają się na pierwszych miejscach list bestsellerów New York Timesa. W Polsce jej powieści również są bardzo popularne, choć ja osobiście za nimi nie przepadam. Ostatnio w moje ręce wpadła jednak książka Noc na bagnach Luizjany, która została mi bardzo gorąco polecona. Przyciągnął mnie również opis z tyłu książki oraz obietnica mrocznej atmosfery bagien i starego dworu. Pomyślałam, że kiedyś musi być ten pierwszy raz i zabrałam się do lektury. Czy autorka ją spełniła obietnicę?

Powieść opowiada o bostońskim adwokacie, Declanie Fitzgeraldzie, który porzuca świetnie zapowiadającą się praktykę i kupuje zapomniany, walący się dwór Mannetów. Postanawia przywrócić świetność domu i zamieszkać w nim, mimo ostrzeżeń przyjaciół i rodziny. Po przyjeździe na miejsce od razu rozpoczyna prace remontowe, ale jednocześnie zaczynają nawiedzać go dziwne wizje, przeżywa lęki i widzi niesamowite postacie. Wkrótce okazuje się, że dwór jest nawiedzony, a Declan z pomocą pięknej Angeliny musi odkryć, co stało się sto lat temu i jaka zbrodnia została popełniona w starym domu.

Noc na bagnach Luizjany zaczęłam czytać z wielkim zapałem, ponieważ zaciekawiła mnie tajemnicza zbrodnia, stary dwór i oczywiście duchy. Pomyślałam sobie, że przynajmniej romans został przez autorkę okraszony odrobiną strachu i może nie będzie to taka ckliwa historyjka, jaką zazwyczaj serwują nam autorki romansów. Cóż… pod tym względem trochę się zawiodłam, bo książkę rzeczywiście dobrze się czyta, ale czy jest ona porywająca? Nie powiedziałabym. Owszem, jest zbrodnia, tajemnica i duchy również, ale Pani Roberts wszystko wyjaśnia już na samym początku, a czytelnik jedynie zgłębia romans głównych bohaterów i czeka aż rozwikłają to, o czym on już wie od samego początku.

Przeszkadzał mi również sam bohater, który wydał mi się trochę… kobiecy. Declan nie myśli jak typowy mężczyzna, ale roztrząsa wszystko jak jakaś podfruwajka. Nie wiem czy autorka specjalnie go takim stworzyła - ponieważ związane jest to z treścią, ale nie będę zdradzać szczegółów zainteresowanym - czy zazwyczaj pisała o kobietach i stąd właśnie zniewieścienie Declana (szczerzę się przyznaję, że nie czytałam innych książek, więc nie będę się wypowiadać). Przez to związek głównych bohaterów jest trochę sztuczny, a dialogi nienaturalne. Ale może to tylko moje odczucie, a fankom się podoba.

Książka jednak ma też dobre strony. Przede wszystkim urzekły mnie opisy przyrody oraz starego dworu. Autorka doskonale oddała charakter nawiedzonego domu oraz otaczających go bagien. Aura mrocznego otoczenia towarzyszy czytelnikowi przez całą powieść i daje to niesamowite odczucie, gdy główni bohaterowie próbują odkryć tajemnicę i przeżywają rozterki miłosne. Sama historia popełnionej zbrodni jest naprawdę wzruszająca i pięknie napisana.

źródło
Ogólnie książka nie zachwyciła mnie aż tak bardzo, ale przynajmniej się przy niej nie męczyłam. Historia ciekawa, aczkolwiek można ją było rozszerzyć pod każdym kątem, zmienić i udoskonalić. Po jej przeczytaniu byłam jednak na tyle ciekawa, że postanowiłam obejrzeć film pod takim samym tytułem. Chyba tylko dlatego, żeby zobaczyć bagna i stary dwór. Mimo, że film został nakręcony na podstawie książki, znacznie się różni, choć niby opowiada tą samą historię. Nawet główna bohaterka różni się wyglądem od tej z powieści. Ale chyba z każdą ekranizacją książki jest ten sam problem. Cóż… przynajmniej na widokach się nie zawiodłam, bo rzeczywiście moczary i stary dwór scenarzyści dobrali doskonale.



Moja ocena: 3/10


tłumaczenie: Zdzisława Lewikowa
tytuł oryginału: Midnight Bayou
wydawnictwo: Książnica, Katowice
data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-245-7756-9
liczba stron: 371
słowa kluczowe: miłość, dwór, sekret, magia
kategoria: romans
język: polski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...