sobota, 10 stycznia 2015

Aleksandra Tyl i miłość pachnąca bzem...

źródło



Czytałam wiele książek traktujących o miłości i ludzkich problemach. Uważam, że jest to bardzo uniwersalny temat, ponieważ może dotyczyć każdego człowieka i tym chętniej czytamy takie powieści. Lubimy stawiać siebie na miejscu głównego bohatera i razem z nim przeżywać chwile smutku, radości i cierpienia. Powieścią doskonale wpasowaną w ten gatunek książek jest Aleja Bzów napisana przez Aleksandrę Tyl.


Tytuł: Aleja Bzów
Autor: Aleksandra Tyl
Wydawnictwo: Prozami


Aleksandra Tyl jest niepoprawną romantyczką, optymistką i pasjonatką malarstwa, włoskiej kuchni oraz hiszpańskiej muzyki. Jest zafascynowana ludźmi, ich charakterami i temperamentem. Uważa, że najlepszym lekarstwem, które sprawdza się w każdej sytuacji, jest bezpardonowo miłość. Aleję Bzów wydała w 2011, a już rok później na księgarskich półkach pojawiła się druga część powieści zatytułowana Szczęście pachnie bzem.

Izabela Wieniawska jest dziennikarką pracującą w popularnym magazynie kulturalnym. Dziewczynę dobija samotność, a dodatkowo na jej głowę spadają kolejne problemy – zacięta rywalizacja w pracy, kłopoty finansowe, nagły wyjazd przyjaciółki. Dodatkowo sen z powiek spędza jej eksmisja babci, która do tej pory zamieszkiwała w zaniedbanym pałacyku, w którym dziewczyna przeżyła najwspanialsze chwile. Pałacyk został sprzedany, a wszelkie plany Izabeli legły w gruzach. Wszystko się jednak zmienia, gdy Izabela spotyka nowego właściciela pałacyku, a już ich pierwsze spotkanie nie należy do udanych towarzyskich pogawędek. Czy w takiej sytuacji Izabela dostrzeże szansę na nowe lepsze życie? I czy Wiktor rzeczywiście jest tym, za kogo się podaje?

Aleja Bzów wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Jest niesamowicie ciepłą powieścią, którą czyta się raz z uśmiechem na ustach, a raz ze łzami w oczach. Język jest płynny i przejrzysty, dzięki czemu pochłania się ją szybko i łatwo. Fabuła niby banalna i powtarzalna, a jednak chwyta za serce i nie puszcza. Co więcej – potrafi zaskoczyć!

Dobrze wykreowani są również bohaterowie, a w szczególności Izabela. Często zdarza się, że główna bohaterka denerwuje czytelnika swoim zachowaniem i myśleniem. Iza jest prawdziwą kobietą z krwi i kości, choć żyje jedynie na stronicach książki. Jej postać została stworzona w taki sposób, że czytając książkę, odnosi się wrażenie, że opowiada ona prawdziwą historię. Jest naturalna i autentyczna. Autorka doskonale nakreśliła wszystkich bohaterów – zarówno Wiktora, babcię Izy, jak również wszystkich pobocznych bohaterów. W powieści każdy odgrywa jakąś istotną rolę. Nie ma mowy o bezczynności. Nie dowiadujemy się jednak o nich zbyt wiele, ale mam nadzieję, że autorka nadrobiła to w drugim tomie.

Na uwagę zasługuje także Monika – nowa znajoma Izy – która jest prawdziwym symbolem matczynej miłości. Ta bohaterka jest w stanie zrobić wszystko dla swojego chorego dziecka i zupełnie sama staje do walki ze śmiercią. Chwyta się każdej pracy, byleby tylko zebrać potrzebne pieniądze na operację. Jednocześnie jest kluczową postacią, ponieważ wpływa na życie głównej bohaterki. Gdy Izabela poznaje Monikę, dostrzega wielkie zaangażowanie kobiety i determinację, które napędzają ją do działania. Od tej pory nie martwi się jedynie o siebie, lecz pragnie pomóc przyjaciółce, dzięki czemu udaje jej się poukładać również własne życie. Zauważa, że nawet mały gest może może być ważny

Książkę zdecydowanie mogę polecić wszystkim, ponieważ każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Wartkie dialogi i sytuacje doprowadzą niektórych do śmiechu. Miłość z piorunami krążąca wokół pałacyku zmiękczy kobiece serca. Sprawa Moniki wzruszy do łez i niektórym otworzy oczy. A piękna okładka, będzie cudownie prezentować się na półce. O Alei Bzów można wiele mówić, ale... po co? Ją po prostu trzeba przeczytać.


Moja ocena: 7/10


wydawnictwo: Prozami
data wydania: 28 stycznia 2011
ISBN: 978-83-928657-8-0
liczba stron: 310
kategoria: literatura współczesna




1 komentarz:

  1. Książka zdecydowanie nie dla mnie. Nie lubię romansów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...