niedziela, 1 lutego 2015

Dante na tropie PRZEDPREMIEROWO na Nałogowym!

źródło



Historii miłosnych mamy pod dostatkiem na rynku wydawniczym, ale osobiście uważam, że one nigdy się nie nudzą. Dlatego chętnie po nie sięgam, choć wybieram wśród tych najciekawszych, aby zaoszczędzić sobie szablonowości i znudzenia. Nic więc dziwnego, że od razu zapałałam zainteresowaniem Dantem na tropie i chęcią przeczytania go. W końcu trafił mi się kryminał i romans w jednym, a przecież w takim wypadku o drżenie serca nietrudno – jak się okazało, nie tylko z przyczyn miłosnych.

Agnieszka Olejnik jest autorką Zabłądziłam oraz kilku książek dla dzieci. Jej pasją – obok pisania powieści – są wyżły weimarskie oraz podróże. Uczy w szkole i dodatkowo wychowuje trzech synów. Jak sama mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Czytelniczego", Dante na tropie miał być od początku do końca kryminałem. Co z tego wyszło?

Wyszedł prawdziwy miks gatunków! Ja bardziej skłaniałabym się ku określeniu książki romansem z wątkiem kryminalnym, który trzyma czytelnika w niepewności aż do ostatniej strony. A o co w tym wszystkim chodzi? Powieść opowiada historię samotnej bibliotekarki, która przeprowadziła się z miasta na wieś, kupiła piękny dom, który wyremontowała, i zamieszkała w nim razem ze swoim psem o imieniu Dante. Anna była samotniczką, a jej jedyną przyjaciółką stała się miejscowa "wiedźma" Magda. Jeden spacer zmienił jednak jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. Dante znalazł ludzki palec w lesie, a Ania wszczęła alarm, aż w całym Solcu zawrzało. To jedno wydarzenie zmienia życie i tak już pokaleczonej przez los Ani i stawia na jej drodze pewnego komisarza...

Komisarz jest brzydki, ale ma sympatyczne spojrzenie, jakby roześmiane, choć jego twarz pozostaje poważna. No i ten głos. Gdybym zamknęła oczy, mógłby mnie uwieść w kilka minut. Aksamit. Plusz. Zwierzęce futro. Głębia, miękkość i jeszcze mroczny połysk.

Muszę przyznać, że książka wciąga już od pierwszych stron. Napięcie dawkowane jest stopniowo. Śledztwo przeplata się z wątkiem romantycznym i wręcz idealnie łączą się one w spójną całość. Zazwyczaj jest tak, że po zestawieniu ze sobą różnych motywów jeden z nich kuleje lub jest niedopracowany. Tutaj wszystko grało. Widać, że autorka wiedziała, o czym chce napisać. Ani jedna scena nie była niepotrzebna. A to wszystko uzupełniały niebanalne dialogi i humor. 

Bardzo podobała mi się postać Ani, ponieważ według mnie wydała się bardzo prawdziwa, wręcz rzeczywista. Kobieta, skrzywdzona w przeszłości, której urażona duma nie pozwala na beztroskie życie, bardzo wpasowała się w klimat kryminału. Historia Ani jest opowiedziana bardzo dobrze, ponieważ fakty z jej życia ujawniane są stopniowo. Zupełnie tak samo jak każda inna zagadka – czy to życie któregokolwiek mieszkańca Solca, czy sprawa morderstwa. Nie będę również ukrywać, że komisarz Gryka przypadł mi do gustu w równym stopniu co główna bohaterka. Postaci w książce nie są wyidealizowane, przez co przemawiają do czytelnika swoją autentycznością. A do tego są nękane przez demony przeszłości.

To tylko takie gadanie. W gruncie rzeczy niczego mi nie trzeba. Wie pani, z wiekiem dochodzi się do wniosku, że wszędzie można być szczęśliwym. I nieszczęśliwym też wszędzie.

Jeśli chodzi o sprawę kryminalną, to muszę przyznać, że w pewnym momencie zwątpiłam. Myślałam, że autorka skupiła się bardziej na romansie niż na rozwiązaniu zagadki. Nic bardziej mylnego. Mogę jedynie powiedzieć, że może nie jest to typowy kryminał, ale zakończenie, jak również ostateczne rozwiązanie sprawy, wbijają czytelnika w fotel i zostawiają z całkowicie rozkołataną psychiką.

Dantego czyta się w zastraszającym wręcz tempie. Stronic ubywa szybko, a człowiek nie chce się z nim rozstawać. Nawet po przeczytaniu czuje się pewien niedosyt, choć wszystkie karty już zostały odkryte. Nie wiem, od czego to zależy, ale się sprawdza. 

Książkę mogę polecić wszystkim tym, którzy szukają w powieściach jakiejś nuty świeżości. Romantykom spodoba się na pewno, bo nie raz i nie dwa można przy niej doświadczyć mocniejszego bicia serca. Fanom kryminałów też może się ona spodobać, mimo że nie doświadczą w niej akcji, krwi i przemocy, lecz raczej stopniowego dochodzenia do prawdy. W tej książce jest chyba wszystko, bo nawet jakaś część historii. Nie będę jednak zdradzać wszystkiego. Przeczytajcie sami.

Moja ocena: 8/10

wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 5 lutego 2015
ISBN: 9788308054796
słowa kluczowe: literatura polska
kategoria: thriller/sensacja/kryminał





2 komentarze:

  1. Mignęła mi ostatnio przed oczami ta okładka i od razu się w niej zakochałam. Z pewnością będę musiała kiedyś przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie kusi mnie do przeczytania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...