środa, 2 września 2015

Jesteś zagadką – Kendall Rayan

źródło



Czy może być coś lepszego niż romans, sensacja, tajemnica i akcja z wątkiem kryminalnym w tle? Zapowiada się dobra książka, która z pewnością będzie trzymać w napięciu. Tym bardziej że opis bardzo zachęca, a hipnotyzująca okładka przyciąga spojrzenie. Nic dziwnego, że postanowiłam sięgnąć po tę powieść, by miło i przyjemnie spędzić czas. Cóż... powinnam ufać mojemu szóstemu zmysłowi, który wył niczym alarm przeciwpożarowy, a ja po prostu go zignorowałam. Przepraszam, miałeś rację.

Tytuł: Jesteś zagadką
Autor: Kendall Rayan
Wydawnictwo: Pascal

Ashlyn Drake studiuje psychologię i jest w trakcie pisania pracy doktorskiej. Jako "przedmiot" badań ma jej posłużyć mężczyzna, który nie pamięta nic ze swojej przeszłości, a jest oskarżony o morderstwo. Dziewczyna ma już dość samotności, a niezwykle przystojny więzień spędza jej sen z powiek. Nie zważając na konsekwencje, Ashlyn postanawia pomóc mu odzyskać pamięć, nie wiedząc, czy tak naprawdę jest on brutalnym mordercą, czy bezlitosnym manipulatorem, który zręcznie odciąga ją od podjętego zadania.

Można się pomylić? Sama nie wiem, jakim cudem wywnioskowałam, że to trzymająca w napięciu powieść, w której przeszłość głównego bohatera wywołuje ciarki na plecach i przesądza o klęsce miłości. Pierwsze, co mnie zaniepokoiło, to objętość książki – na sensacyjną zdecydowanie zbyt cienka. Potem zaczęłam czytać i klapki opadły z oczu. Trafił mi się kolejny erotyk, a przecież dosyć niedawno nastąpił przesyt i ten gatunek odszedł na dalszy plan. Chyba moje rozczarowanie wpłynęło po części na to, jak odebrałam tę książkę, ale jeśli miałabym porównywać Jesteś zagadką z innymi tego typu powieściami, to muszę przyznać, że jest ona słabym cieniem.

Poznajemy studentkę psychologii, która spotyka nieznajomego, w dodatku oskarżonego o morderstwo, i od razu ma ochotę rzucić się na niego. Bohater oczywiście jest niesamowicie przystojny, wytatuowany i powalająco grzeczny jak na mordercę. Ashlyn nie jest dobrze wykreowana – dowiadujemy się jedynie, że lubi samotność, ma jedną zwariowaną przyjaciółkę, a praca doktorska w sumie jest już napisana (nie rozumiem, do czego jest jej potrzebny morderca). 

Logan – właśnie to imię ma wytatuowane na ciele mężczyzna – nic nie pamięta ze swojej przeszłości, nie ma również jakichś cech, które wyróżniłyby go spośród tłumu. Oczywiście dowiadujemy się, że lubi koty i potrafi malować. Wykorzystuje swoje obrazy w "terapii". Jest bardzo wdzięczny dziewczynie, która przyjęła go pod swój dach, i odpłaca jej tym, w czym, zdaje się, jest najlepszy – nieziemskimi doznaniami.

O sensacji również możemy zapomnieć, ponieważ im szybciej bohater wpada w kłopoty, tym szybciej z nich wychodzi, i to bez szwanku. Wtedy może poświęcić się ćwiczeniom fizycznym ze studentką psychologii – i tak właściwie przez całą powieść. Mogłam jedynie dziękować, że nie jest ona potężnym tomiskiem.

Chcę jednak zaznaczyć, że wcale nie piszę tych wszystkich złych rzeczy dlatego, że jestem w jakiś sposób uprzedzona do tego typu książek. Naczytałam się ich w swoim czasie, dlatego właśnie uważam, że Jesteś zagadką nie wywarło na mnie aż takiego wrażenia. Przede wszystkim autorka dużo obiecywała, ale te obiecanki spełzły na niczym. W porównaniu z innymi erotykami ta powieść była nijaka. Wydawało mi się, że Rayan pisała ją na siłę, chcąc tylko dać upust fantazjom głównych bohaterów, zapominając o jakiejkolwiek akcji. Uparcie pragnęła wpisać się w schemat, ale niestety elementy nie pasowały. Może coś by z tego wyszło, gdyby rozwinęła wątek utraty pamięci przez Logana oraz jej odzyskania.

Niestety, już nie da się naprawić błędu. Dużo cieplejsze odczucia miałam nawet po przeczytaniu Pięknego drania, w którym scen erotycznych było o wiele więcej, ale za to dowcip był cięty, dialogi dobre i ciekawe, akcja i fabuła niebanalne, a i seks był nie z tej ziemi. Jesteś zagadką ma piękną okładkę, która rzeczywiście przyciąga wzrok, ale skrywa niedopracowanie i niedosyt. Niemniej jednak mogę ją polecić właśnie fanom erotyków, którzy nie szukają w książkach głębszego sensu, ale chcą jedynie na kilka chwil oderwać się od rzeczywistości.

Moja ocena: 4/10

4 komentarze:

  1. Szkoda, że autorka nie wykorzystała całego potencjału. Książka zapowiadała się dobrze i miałam ochotę ją przeczytać. Teraz sobie daruję, chyba że przypadkiem wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale może jednak książka się spodoba. Gusta są różne ;)

      Usuń
  2. Osobiście lubię erotyki, ale jednak muszą mieć jakąś fabułę i dobrze zarysowane postacie. Po tej recenzji chyba sobie odpuszcze czytanie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę szkoda, że nie spełnia oczekiwań, bo kilka razy już mi się przewinęła i miałam na nią ochotę. Dobrze, że nie wydałam na nią pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...