sobota, 19 września 2015

"NIE ODDAM DZIECI! – KATARZYNA MICHALAK: Uwierz w sprawiedliwość




Książki Pani Katarzyny Michalak czytam i bardzo lubię jej styl. Wiem, że jeśli wezmę jej książkę do ręki, to na pewno się nie rozczaruję. Nic więc dziwnego, że jak tylko dostrzegłam w zapowiedziach Nie oddam dzieci!, postanowiłam, że i ta powieść znajdzie się na mojej półce. Trochę trwało nim książkę zaczęłam czytać, a jeszcze więcej zajęło mi napisanie recenzji. Teraz jednak oddaję moje przemyślenia w wasze ręce.





Tytuł: Nie oddam dzieci!
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Literackie

Michał Sokołowski ma wszystko to, co może sobie wymarzyć człowiek. Wspaniałą, kochającą żonę, troje cudownych dzieci i czwarte w drodze, dobrych znajomych oraz wyśnioną pracę, która pozwala mu żyć w dostatku. Właśnie ta praca zajmuje większość jego czasu, który powinien poświęcić rodzinie. Wspinając się po szczeblach kariery chirurga, wciąż usprawiedliwia się wyjaśnieniem, że zarabia pieniądze, by poprawiać byt. Nie dostrzega, że w domu jest jedynie gościem i nie poświęca uwagi swej kochanej rodzinie. Kiedy sobie uświadamia, że popełnił błąd, jest już za późno. Jego żona i najmłodszy synek giną w wypadku, a on musi zająć się trójką pozostałych dzieci. Wkrótce przyjdzie mu zawalczyć o to, co mu zostało.

Książkę okrzyknięto najmocniejszą powieścią Katarzyny Michalak, co na początku mnie trochę... odstraszyło. Czytałam Bezdomną, Nadzieję i inne powieści, które wprost wcisnęły mnie w fotel i sprawiły, że wylałam morze łez – przyznaję się do tego. Taka już moja natura, że jak trzeba, to ryczę :). Nie oddam dzieci! to rzeczywiście wzruszająca książka, ale myślę, że jest to spowodowane głównie samą sytuacją, którą opisała autorka. Wypadki zdarzają się codziennie i przecież każdego dnia jakaś rodzina przeżywa prawdziwy dramat.

Trochę przeszkadzało mi to, że autorka tym razem nie próbowała mnie zaskoczyć. Od samego początku wiedziałam, co będzie się działo i oczywiście było mi smutno z tego powodu. Pisanie jednak w kółko, że zostało dokładnie trzydzieści dwie minuty, sprawia, że czytelnik jest nakręcony, a powieść wciąga, jednak brak w niej elementu zaskoczenia, który sprawiłby, że emocje naprawdę wzięłyby górę i to bez wcześniejszego przygotowania.

Bardzo mi się podobało, że Katarzyna Michalak nie przedstawiała jedynie Michała, ale opisała również postacie poboczne. Dzięki temu mogłam zobaczyć jak wiele szczegółów, decyzji i czynów składa się na jedno główne wydarzenie. Jak niewiele czasem brakuje, by ocalić ludzkie życie lub zupełnie odwrotnie – skazać kogoś na śmierć.

Powieść jest odważnie napisana. Autorka przedstawiła losy głównego bohatera w bardzo dramatyczny sposób, ktoś mógłby powiedzieć, że wyolbrzymiony. Dla mnie jednak Michał reprezentuje sobą każdego człowieka, którego dotknęło nieszczęście. Trochę żałuję, że Pani Michalak bardziej nie rozszerzyła niektórych wątków, bo pomysł jest naprawdę dobry. Zakończenie również mnie troszeczkę rozczarowało, ponieważ miałam wrażenie, że czytam opowiadanie – tak szybko przebrnęłam przez końcówkę. W ostatecznym rozrachunku jednak książka wywarła na mnie wrażenie.

Widzisz gdzieś tu słowo "sprawiedliwość"?
Tutaj nie, ale Tam na pewno.

Nie oddam dzieci! skłania do refleksji. Sprawia, że po jej przeczytaniu, człowiek chodzi z głową pełną myśli i nie może otrząsnąć się ze swoich przemyśleń. Dosadnie pokazuje, że przecież nieszczęścia mogą dziać się za przysłowiowym rogiem, a dzisiejsza ślepota na cudzą krzywdę jest już zakorzeniona w naszych sercach. Powieść otwiera oczy i uczy, że nawet jeśli w tym życiu sprawiedliwość nie będzie po naszej stronie, to i tak musimy wierzyć, że każdy zapłaci za swoje czyny. Prędzej czy później.

Moja ocena: 7/10

24 komentarze:

  1. Ja miałam zupełnie inne wrażenia ;) Jesli jesteś ciekawa zapraszam do lektury recenzji ;)
    http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2015/05/nie-oddam-dzieci-katarzyna-michalak.html
    Zapraszam Cię też do zadawania pytań autorce "Warszawskiego niebotyku", w dzisiejszym poście znajdziesz szczegóły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przeczytam recenzję, a o pytaniach już wiem, ale wciąż myślę ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie czytałam nic tej autorki, ale jakoś szczególnie mnie nie ciągnie...

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wcześniejsze jej powieści, jeśli chciałabyś miło spędzić czas :)

      Usuń
  3. Autorki czytałam tylko Serię z Kokardką i bardzo mi się podobała, inne jej książki ciągle przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria z Kokardką bardzo mi się podobała :) Zachęcam do przeczytania innych powieści, bo naprawdę warto ;)

      Usuń
  4. Och, o tej autorce słyszałam już wiele dobrego, a mimo to do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po żadną jej książkę. Być może był to błąd i pora to zmienić. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najwyższa pora, by sięgnąć po książki, bo można spędzić z nimi przyjemnie chwile :)

      Usuń
  5. nie pierwszy raz czytam recenzję tej ksiązki, ale chyba nareszcie trafiłam na taką która zmotywuje mnie do jej przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam serdecznie, by wyrobić sobie własne zdanie :)

      Usuń
  6. `Tutaj fajne wypunktowanie wszystkich wad tej książki:
    http://niezatapialna-armada.blogspot.com/search/label/Nie%20oddam%20dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam już kilka recenzji z właśnie wypunktowanymi wadami, ale każdy musi patrzeć na książkę z innej strony ;)

      Usuń
    2. Nie wszystkie wady są kwestią patrzenia w taki czy inny sposób.

      Usuń
    3. Oczywiście, ale każdy ma własny gust i w inny sposób odbiera wszystko. Żeby wyrobić sobie własne zdanie, trzeba po prostu przeczytać.

      Usuń
  7. Dobrze, że książka skłoniła Cię do przemyśleń. Może się kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo czytałam o tej książce, dużo pozytywnych recenzji i wiem, że sama też w końcu się do niej przymierzę. Do tej pory miałam do czynienia z tą "lżejszą" literaturą Katarzyny Michalak: "Gra o Ferrin" i "Ogród Kamili" a także "Kawiarenkę pod Różą".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam te powieści i mi się podobały :) Polecam serdecznie inne książki tej autorki ;)

      Usuń
  9. Nie znoszę tej książki :D jest absurdalna i głupia. Pomysł mógł byś dobry, niestety Michalak jak zwykle nie uniosła tematu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do pomysłu. Jak widać nie zawsze wykonanie idzie z nim w parze ;)

      Usuń
  10. Książkę czytałam, ale przyznam szczerze, że inne powieści tej autorki bardziej przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witaj w klubie. Ja też przychylniej patrzę na inne powieści autorki :)

      Usuń
  11. Książkę widziałam raz w sklepie i pamiętam, że została bardzo ładnie wydana. Nie wiem jeszcze, czy po nią sięgnę. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och... Książka została wydana przecudnie. Chyba właśnie chodziło o to, żeby przyciągnąć czytelnika obrazem, a nie treścią :)

      Usuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...