czwartek, 10 września 2015

"Proces diabła" – Adrian Bednarek

okładka przesłana przez wydawcę


Każdy z nas ma swoje własne demony, które czasem dochodzą do głosu i sieją spustoszenie w naszych umysłach i życiach. Większość umie sobie z nimi poradzić, a w efekcie zło śpi ukryte na dnie każdej duszy. Co jednak, gdy nie można poradzić sobie z demonami, a te przejmują kontrolę nad nami? Wtedy człowiek staje się panem życia i śmierci – przynajmniej tak mu się wydaje.

Proces diabła to thriller z elementami kryminału, napisany przez Adriana Bednarka. Jest kontynuacją Pamiętnika diabła, który opowiada o początkach "kariery" studenta prawa, Kuby Sobańskiego. W Procesie śledzimy dalsze losy bohatera, którego czyny okryły się sławą. I choć wszyscy myślą, że świat więcej go nie zobaczy i Rzeźnik Niewiniątek przeszedł już do legendy, on wciąż chadza między nami.

Jakub Sobański jest świetnie zapowiadającym się adwokatem, który już zasłynął w sferze prawniczej i rysuje się przed nim świetlana przyszłość. Jest czarujący, charyzmatyczny, przystojny, a jednocześnie uparcie dąży do realizacji swoich celów. I może wszystko byłoby w porządku, gdyby nie prawdziwe oblicze Kuby, które ukrywa pod tą przyciągającą fasadą normalności. Bo musicie wiedzieć, że główny bohater tej powieści nie jest szlachetnym przedstawicielem męskiej doskonałości, który za wszelką cenę pragnie pokonać zło tego świata. Kim więc jest Kuba? To morderca.

Kiedy Sobański dostaje sprawę, w której ma bronić słynnego Rozpruwacza z Krakowa, nikt nawet nie podejrzewa, że zabójca broni zabójcę. Wszystko się komplikuję, gdy na scenę wkracza córka oskarżonego, a demony Jakuba budzą się i uwalniają na wolność nieposkromione żądze. Właśnie wtedy Rzeźnik staje ramię w ramię z Rozpruwaczem, a żadna mieszkanka Karkowa nie może już czuć się bezpieczna.

Gdy zaczęłam czytać Proces diabła, nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Zaintrygowało mnie jednak to, że narratorem jest nie kto inny, ale morderca. Pomyślałam sobie, że to niezwykle trudne wcielić się w rolę i napisać nie tylko o tym, co robi główny bohater, ale również uwzględnić jego uczucia, motywy oraz pragnienia. Zaczęłam czytać i... świat Jakuba Sobańskiego pochłonął mnie bez reszty.

Największym plusem powieści jest oczywiście główny bohater, którego możemy poznać z dwóch stron – tej sztucznej, w której paraduje na co dzień oraz tej prawdziwej, którą pragnie zakładać jak najczęściej. Czytelnik oczywiście wie, że w Jakubie nie walczą dwie natury. On po prostu jest zły, a fasada niewinności jest jedynie przykrywką, która pozwala mu bez przeszkód funkcjonować w społeczeństwie. Co najdziwniejsze jednak, mając wgląd w jego uczucia, motywy, jakie nim kierują oraz myśli, czytelnik zaczyna odczuwać wobec bohatera sympatię, czasem mu kibicuje, choć zdaje sobie sprawę, że przecież on znajduje się po złej stronie.

Tak bardzo chciałem być normalny. Momentami przypominało to stan przed zażyciem utęsknionego narkotyku. Robiło mi się ciemno przed oczami, cały organizm stawał się wyczulony, dokładniej odbierał wszystkie zewnętrzne bodźce. Jakby wiedział, że zaraz zazna rozkoszy.

Czytając powieść, zdałam sobie sprawę, że Kuba budzi moje współczucie i właśnie dlatego jest bohaterem, którego nie skreślam z powodu jego czynów. Sobański może i próbował walczyć ze swoimi demonami, ale jednak był na skreślonej pozycji. To one rządziły nim i on niczym narkoman pragnął kolejnej dawki śmierci.

Większość używek jest ogólnie dostępna. Konsekwencje mojego nałogu są nieporównywalnie większe od kaca, zjazdu czy otyłości. Strach przed poniesieniem kary do tej pory skutecznie wyhamowywał potrzebę. Widok Ady Remiszewskiej sprawił, że hamulce puściły.

Język w powieści może nie jest prosty, ale sprawia, że czytelnik może dokładnie zgłębić świat mordercy. Dodatkowo ma wgląd w sprawę Rozpruwacza z Krakowa i wciąż się zastanawia, co wyjdzie z obrony zabójcy, od której zależy przyszłość prawnicza Jakuba. Cały czas też śledzimy losy Sobańskiego, który zmaga się z traumą z dzieciństwa, a emocje dodatkowo wzbudza pojawienie się Ady Remiszewskiej, córki oskarżonego, która nie podejrzewa, że obudziła potwora. Więcej nie zdradzę. Jeśli chcecie zobaczyć, jak zakończyła się historia bohaterów, musicie przeczytać powieść. Ja mam nadzieję, że już niedługo będę mogła znów zgłębić mroczny umysł Sobańskiego.

Książka jest idealna dla osób, które lubują się w tematyce kryminalnej i chcą przeczytać coś, co jest inne niż reszta powieści tego typu. Zapewniam, że spędzicie z Procesem diabła kilka przyjemnych chwil, a dodatkowo będziecie mieli szansę wejść w umysł mordercy, do którego... się przywiążecie. 

A ja się mogę pochwalić, że na okładce książki znajdziecie moją rekomendację! 
W sobotę zapraszam na wywiad z Adrianem Bednarkiem, który zdradza, jak przebiegało tworzenie Procesu diabła.


Moja ocena: 8/10

12 komentarzy:

  1. Za kryminałami nie przepadam, ale zaintrygowało mnie "wejście" w rolę mordercy. Na pewno polecę książkę mężowi, a kiedyś może sama się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej również nie czytałam tego typu powieści, ale muszę przyyznać, że "Proces" mnie wciągnął. Myślę, że od czasu do czasu sięgnę po jakiś kryminał :)

      Usuń
  2. Przez dłuższy czas przyglądałam się okładce... Jest niewątpliwie przyciągająca i dwuznaczna, co zatrzymuje potencjalnego obserwatora na dłużej.
    Uwielbiam czytać książki, w których poznajemy bardzo dobrze mordercę, a nie jest on tylko suchym, bezwzględnym psychopatą. Dlatego w swoim opowiadaniu na blogu uwzględniam także narrację czarnego charakteru, z którego perspektywy wielbię pisać.
    To jak z ,,Dexterem'' (Kojarzysz ten serial?). Wiesz, że on morduje, choć tylko złoczyńców, ale zaczynasz mu współczuć, wiążesz się z nim.
    Jako miłośniczka kryminałów dopisuję tę pozycję jako obowiązkową na mojej długiej liście.
    Pozdrawiam.
    __________________
    cordragon.blogspot.com ~ Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiścię, że kojarzę "Dextera" i w pełni zgadzam się z Tobą. Poza ty widzę cudowny awatar. Czyżby miłośniczka "Teen Wolf" i Dylana? Jeśli tak, to witaj bratnia duszo! :D

      Usuń
  3. Jestem już po lekturze, gdyż to mój patronat medialny. Adrian Bednarek mnie nie zawiódł, ale o tym napiszę w swojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie znam pierwszej części. Chętnie poznam książki autora. Umysł mordercy...kusi mnie, żeby go poznać. Co może kryć się w jego głowie.. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. Warto przeczytać zarówno "Pamiętnika diabła" jaki i "Proces"

      Usuń
  5. To premiera, na którą warto czekać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka pojawi się w sprzedaży 28.09 – czyli jeszcze dwa tygodnie i wpadnie w nasze ręce ;)

      Usuń
  6. Bardzo zainteresował mnie ten opis. Nigdy nie czytalam książki pisanej z perspektywy mordercy. Moze czas to zmienic... ? Ale najpierw musze dorwac 1 część ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to najwyższy czas ;). Do premiery jeszcze trochę czasu, więc pierwszą część możesz swobodnie przeczytać do tego czasu ;)

      Usuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...