poniedziałek, 28 września 2015

UKOJENIE: Ono istnieje naprawdę!

źródło
Może mi nie uwierzycie, ale Ukojenie istnieje naprawdę. 

Choć wytrawnym fotografem nie jestem, postanowiłam zabrać Was na małą wycieczkę po okolicy, by przybliżyć Wam atmosferę miejscowości, o której piszę w Drodze do Ukojenia. Jeśli jeszcze nie czytaliście fragmentu promocyjnego, który ukaże sens tego postu, to znajdziecie go TUTAJ. Potem zapraszam do obejrzenia galerii.

Mam nadzieję, że powieść tym bardziej wyda Wam się realistyczna i natchnie Was pozytywnym myśleniem, a widoki choć na chwilę oderwą od codzienności.

Naszą wędrówkę zaczynamy od... początku. Pamiętacie, że Ukojenie zaczyna się górą? Może na zdjęciu nie widać jej aż tak dokładnie, ale ona istnieje. Zaraz po prawej stronie widzimy największą atrakcję Ukojenia – małe rozlewisko, potocznie zwane stawem. Jeziorko zaopatrzone jest w "upust", którym woda przedostaje się na drugą stronę drogi i zmienia w mały potok, łączący Ukojenie z nastepną miejscowością.






Ukojenie powinno się kojarzyć z lasami i łąkami. Na zdjęciach nie może tego zabraknąć. Niestety większość obszarów jest bardzo zarośnięta i trudno się przez nie przedrzeć – niczym niezdobyte stepy. Dodatkowo pokryte są podejrzanymi bagnami – skutecznie odstraszają śmiałków, którzy chcieliby zwiedzić te tereny. My też tam się nie wybierzemy, ale możemy podziwiać z daleka ścianę lasu, która otacza Ukojenie.




Dochodzimy do cywilizacji. Widać pierwsze zabudowania. Starą kapliczkę. Miejsce spotkań wiejskiego monitoringu oraz... pewien dom i ogród. Czy tak go sobie wyobrażaliście? 


Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Wam Ukojenie i zachęciłam do lektury powieści. Na koniec dodam, że miało być jeszcze zdjęcie Lemura, Bandyty i Szczura – tak, również oni istnieją – ale Jaśnie Państwo się na mnie wypięło i kategorycznie odmówiło pozowania. Zupełnie jakby to koty rządziły światem :). 

Resztę atrakcji zostawiłam na przyszłość... Może po wydaniu kolejnych części zaproszę Was na następną wycieczkę.

14 komentarzy:

  1. Jakie piękne zdjęcia. Widać, że miejscowość emanuje spokojem. Bardzo chetnie zapuściłabym korzenie w takim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, tyle spokoju, ciszy i piękna.. Chciałabym cale życie spędzić w tym pięknym miejscu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to szczęście, że spędzam. Można o tym poczytać w mojej książce :)

      Usuń
  3. Jakie cudne widoki. Aż chce się na te fotografie cały czas patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Choć misterzem fotografii nie jestem, to starałam się oddać klimat :)

      Usuń
  4. Ach, uwielbiam takie widoki - pełne zieleni, a co się z tym wiąże takiej świeżości i spokoju. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja... Zawsze można liczyć na świeże powietrze, a spokoju jest pod dostatkiem ;)

      Usuń
  5. Widoki są cudowne! Uwielbiam takie spokojne miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Właśnie w takim klimacie jest moja powieść, do której widoki nawiazują :)

      Usuń
  6. Piękne widoki! Uwielbiam miejsca, które tchną spokojem. Moją oazą jest działka i jej okolice - jezioro, plaże, wszystko otoczone lasem... :)

    Melduję, iż paczka bezpiecznie dziś dotarła. Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że książki przypadną do gustu :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia. Przypominają mi okolice, w których się wychowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ciesze się, że zdjęcia się podobają.

      Usuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...