czwartek, 5 listopada 2015

APLIKACJA – LAUREN MILLER: W pułapce technologii



Wyobrażacie sobie świat bez technologii? Powrót do czasów "kamienia łupanego", bez telefonów, komputerów i tabletów? Chyba nikt z nas nie jest w stanie obejść się bez tych nowinek technicznych, które są ogólnodostępne. Dodatkowo rynek zalewają wciąż nowe wynalazki, aż już nic nie jest w stanie zaskoczyć człowieka. Patrząc z tej perspektywy na otaczający nas świat, możemy pokusić się o stwierdzenie, że scenariusz Miller jest jak najbardziej prawdopodobny, a co za tym idzie... powinniśmy zacząć się bać.

Tytuł: Aplikacja
Autor: Lauren Miller
Wydawnictwo: Feeria Young

Życie Rory jest proste, a to dlatego, że ma w telefonie aplikację, która podejmuje za nią wszystkie decyzje. Lux mówi jej, co ma zjeść, w co się ubrać, a nawet z kim rozmawiać. Dzięki niej Rory może dowolnie rozporządzać zaoszczędzonym czasem, który marnowała na myślenie o tych błahych sprawach. Dziewczyna w głębi duszy wie, że otaczająca ją rzeczywistość jest sztuczna, ale gdy dostaje się do elitarnej Akademii, nic nie jest w stanie pokrzyżować jej planów. A przynajmniej tak myśli do chwili, w której poznaje Northa. Chłopak nie korzysta z Luxa, a przy nim Rory zaczyna dostrzegać, że to, co wydawało się proste, tak naprawdę jest skomplikowaną siecią intryg. Dziewczyna staje na drodze firmy Gnosis i poznaje prawdę nie tylko o aplikacji, ale również o sobie samej. 

Aplikacja od samego początku mnie przyciągała i cieszę się, że się nie zawiodłam. Opisana w niej historia jest niezwykle ciekawa i patrząc z perspektywy dzisiejszego świata jak najbardziej możliwa. Autorka poruszyła bardzo ciekawy temat i pokazała, do czego może doprowadzić technologia. Oczywiście nie jesteśmy aż tak "ztechnologizowani", słowem-kluczem jest tu jednak wyraz jeszcze.

Książka zaczyna się niewinnie, a czytelnik odnosi wrażenie, że czyta lekką fantastykę, w której bohaterką jest nastolatka, a jej głównym problemem będzie trudna miłość do chłopca-buntownika. Autorka jednak potrafi zaskoczyć, a akcja wciąga do środka i już nie pozwala się wyrwać z łap Aplikacji. Miłość, owszem króluje na kartach powieści, ale głównym wątkiem są intrygi i przeszłość głównej bohaterki, która zaskakuje niezmiernie.

Rory jest postacią bardzo przyjazną pod tym względem, że nie da się jej nie lubić. Dziewczyna ma własne zdanie, jest może trochę zagubiona, ale uparcie dąży do celu i rozwiązuje zagadkę swojego życia. Nie boi się sprzeciwić brutalnym decyzjom władz, a co więcej... jest buntowniczką z urodzenia. Na tle innych "pustych" bohaterów prezentuje się znakomicie, a to dlatego, że nie jest uwiązana do swojego handheldu – podejrzewam, że to dzisiejszy telefon lub tablet.

Pozostali bohaterowie również budzą w czytelniku sympatię, a to dlatego, że mają określoną rolę, którą skrzętnie wypełniają. A co najważniejsze, nie są tacy, jacy się na początku wydają, co skutkuje tym, że książkę czyta się z otwartymi ze zdziwienia oczami. Sam North nie jest jedynie chłopcem sprzeciwiającym się systemowi. Ci nastolatkowie są dojrzalsi, a podejmowane przez nich decyzje mają wpływ nie tylko na ich życie.

Powieść przepełniona jest licznymi zapożyczeniami, a niektóre z nich przeczytałam pierwszy raz w życiu i nie jestem w stanie określić, czy rzeczywiście te rzeczy już zostały wynalezione. Może jestem mało "ztechnologizowana", ale całe szczęście, że w książce znajdziemy również liczne przypisy od tłumacza, dzięki którym zrozumiemy wszystkie obcobrzmiące słowa i jednocześnie bardziej poczujemy klimat Aplikacji, który jest niesamowity.

Aplikacja pomimo cukierkowej okładki i niewinnego opisu jest powieścią zaskakującą, a miejscami nawet brutalną. Czytając ją, możemy się spodziewać wartkiej akcji i niebanalnej fabuły. To z pewnością książka, po którą warto sięgnąć, by przekonać się, co bardzo zaawansowana technologia może zrobić z człowiekiem – popchnąć go do ostateczności. Albo co gorsze... sprawić, że będzie chciał zastąpić Boga.

Moja ocena: 8/10

I na koniec jak zawsze pytanie do Was :)
Czy wyobrażacie sobie świat bez technologii?

20 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekac, az przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką. Odpychała mnie okładka, i cieszę się, że przypadkiem kliknęłam w link. Lubię, gdy miłość nie jest głównym wątkiem, a jest po prostu wpleciona w intrygi. Będę jej wypatrywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jedna z tych pozycji, w której cukierkowa okładka skrywa niesamowite wnętrze. Osobiście lubię takie książki, które pod tym względem mnie zaskakują. Aplikacja jest warta przeczytania :)

      Usuń
  3. Jestem napalona na tę książkę od dawna. Ciężko mi teraz wyobrazić sobie życie bez technologii, ale w końcu kiedyś tak żyli i było ok :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać :D W sumie rzeczywiście wcześniej nie przywiązywano wagi do technologii, a może nawet ludzie byli szczęśliwsi? Teraz mamy pogoń za pieniądzem, a co za tym idzie, również za technologią. Osobiście nie mogę sobie już wyobrazić życia bez telefonu czy komputera, ale nie jestem jakąś fanką supertechnologii i nie kupuję wciąż nowych gadżetów ani nie ściągam aplikacji ;)

      Usuń
  4. Niebanalna fabuła i zaskoczenie - to mnie na pewno przyciąga do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno po nią sięgnę, pytanie tylko kiedy. Tyle książek jeszcze czeka na półce..

    Pozdrawiam, Martyna.
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że jak najszybciej i będę mogła przeczytać recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że święty Mikołaj przyniesie...Ja chcę to czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah... aż tak długo czekać do 6? To trzeba przeczytać natychmiast :D

      Usuń
  8. Jestem naprawdę niezwykle zaintrygowana tym tytułem. Zazwyczaj nie sięgam po młodziezówki, ale ta wydaje się byc zupełnie inna!

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... Ja też myślałam, że to taki banalny romansik nastolatków, a tu niespodzianka. Jestem mile zaskoczona.

      Usuń
  9. Wątek książki bardzo mnie zaciakawił. Cóż... trudno wyobrazić sobie świat bez technologii, a i taki, w którym aplikacje rządzą człowiekiem wydaje się koszmarem. Muszę przyznać, że pomysł na ksiażkę mnie zaintrygował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja... Taka zaawansowana technologia może doprowadzić człowieka do ostateczności, co zostało pokazane w książce. Mam nadzieję, że trafi ona w twoje ręce i spędzisz z nią kilka miłych chwil :)

      Usuń
  10. Bardzo lubię takie klimaty. Obecnie ciężko byłoby żyć bez cudów technologicznych, niemniej coraz częściej się zastanawiam, kiedy wreszcie ludzkość przekroczy tę niewidzialną linię, za którą będzie już tylko rozpad człowieczeństwa.
    Z przyjemnością przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba :D Dziękuję, że wyraziłaś swoje zdanie ;)

      Usuń
  11. Czy wyobrażam sobie świat bez technologii? Mhm....czekaj zadzwonię do mojego przyjaciela informatyka i zapytam :D

    Książka nie przykuła mojej uwagi, ale po Twojej recenzji zdecydowanie zmieniam o niej zdanie. Chyba jej poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha... Cieszę się i mam nadzieję, że jak ją zdobędziesz, to przypadnie ci do gustu ;)

      Usuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...