niedziela, 13 grudnia 2015

OCALENIE CALLIE I KAYDENA – JESSICA SORENSEN: Żyj mimo wszystko



Gdy kilka miesięcy temu dowiedziałam się o pierwszej części przygód Callie i Kaydena, nie wiedziałam, czego mogę się po książce spodziewać. Okazało się, że powieść jest tym, czego poszukują najbardziej wymagający czytelnicy. Teraz mam dla was recenzję drugiej części cyklu Jessici Sorensen, która stanowi idealną kontynuację pierwszego tomu.

Tytuł: Ocalenie Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Sekrety w końcu ujrzały światło dzienne, ale sprawy między Callie i Kaydenem wcale nie układają się lepiej. Dziewczyna nie może wyrzucić z pamięci przerażającego widoku i wciąż boi się o życie Kaydena, który przebywa w szpitalu. Kayden natomiast walczy z uczuciem do dziewczyny, bo nie chce, by przez niego cierpiała. Prawdziwej miłości nie można jednak zamknąć w klatce, bo zawsze wydostanie się na wolność. 

Callie nie zamierza poddać się bez walki i jak lwica broni Kaydena przed... nim samym, walcząc jednocześnie ze swoimi lękami. Dodatkowo chłopakowi grozi kara za pobicie Caleba, któremu zbrodnia uszła na sucho. To jednak nie koniec ich kłopotów, bo tajemnice czają się za rogiem i tylko czekają, by wydostać się z ukrycia. Tylko one jednak mogą przynieść ocalenie, gdy na horyzoncie majaczy prawdziwe niebezpieczeństwo – niechęć do życia.

Ocalenie Callie i Kaydena nie jest zwykłą powieścią. To wulkan emocji, który niepowstrzymywany wdziera się do życia zwykłego czytelnika i sieje w nim spustoszenie. Nie jest zwykłym młodzieżowym romansem. Ta historia mogła wydarzyć się naprawdę lub właśnie gdzieś się rozgrywa, choć my nawet o tym nie wiemy. Powieść pokazuje, jak trudna jest walka z samym sobą i z własnymi lękami.

Podczas gdy pierwsza część była skupiona na Callie, teraz mamy okazję bardziej poznać przeszłość Kaydena i zgłębić jego emocjonalny chaos. Chłopak jest zagubiony, załamany życiem, w którym nigdy nie zaznał miłości. Nie wie, czy potrafi kochać i uważa, że nie zasługuje na taką dziewczynę jak Callie. Ukojenie przynosi mu jedynie ból i tego się trzyma. Tylko z nim potrafi egzystować. Miłość jest jednak silniejsza i choć bardzo się stara, to nie może się trzymać z daleka od Callie.

Główna bohaterka przechodzi w powieści przemianę, po kolei pokonując swoje lęki. Jest to bardzo widoczne, gdy się patrzy z perspektywy dwóch tomów. Mogę nawet stwierdzić, że w końcu zaczyna żyć, rozkwita. A to wszystko dzięki miłości do Kaydena. Dziewczyna wie, że tylko ona może go ocalić, a żeby to zrobić, sama musi stawić czoła przeciwnościom losu. Musi wyjawić prawdę, by doznać oczyszczenia. Tylko wtedy życie stanie się łatwiejsze.

Jeszcze chyba nigdy nie czytałam powieści, która byłaby przepełniona takim smutkiem i ciągłą walką z samym sobą. Stanowi niesamowitą lekcję i przynosi czytelnikowi nadzieję. Pokazuje, że należy czerpać z życia pełnymi garściami i przełamywać swoje lęki, które stanowią przeszkodę w drodze do szczęścia. 

Chociaż wszystko wygląda beznadziejnie, wiem, że tak nie jest, bo nie leżę na podłodze, wykrwawiając się na śmierć. Nie porzucam woli życia. Jestem tutaj, siedzą z nią, tą cudowną osobą, która sprawia, że wciąż bije moje serce. To ona daje mi powód, by żyć bez bólu i smutku. Dzięki niej mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży.

W tym tomie bohaterowie drugoplanowi byli obecni, lecz stanowili jedynie tło wydarzeń. Autorka pokazała, że ocalenie przynosi nie tylko miłość, ale i prawdziwa przyjaźń. Ujawnienie tajemnic z przeszłości każdego bohatera rokuje niezwykle ciekawie na następne książki o Luku i Secie. Mam nadzieję, że powieści bardzo szybko trafią na nasze półki.

Ocalenie Callie i Kaydena dostanie ocenę bardzo pozytywną, bo w pełni na nią zasługuje. Książkoholicy, którzy czytali pierwszą część i jeszcze nie zdobyli tej, koniecznie muszą nadrobić zaległości. Jeżeli ktoś w ogóle nie miał okazji zapoznać z propozycjami Jessici Sorensen, to gorąco do tego zachęcam, bo naprawdę warto.

Moja ocena: 8/10

Pytanie do Was: 
Czy uważacie, że walka ze swoimi lękami jest ważna i czy Wy sami staracie się z nimi walczyć?


6 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej części, ale bardzo bym chciała. Mam nadzieję, że będę miała okazję. :)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić :D Święta się zbliżają więc może taki prezencik pod choinkę? ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam pierwszej części, ale chyba pora to nadrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach dopiero pierwszą część. Seria zbiera całkiem dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam plan przeczytać pierwszą część, a co do walki z lękami... to uważam, że trzeba walczyć i próbować je przezwyciężać i pewnie powiem to każdemu, ale sama się do tego do końca nie stosuję. Je się panicznie boję pająków. W sumie doszłam do tego, że z odległości zabijam już kapciem te małe, ale jeśli się pojawi duży, to się drę o pomoc :)
    ściskam :)
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...