środa, 13 stycznia 2016

TWARZ Z LUSTRA – ELŻBIETA WICHROWSKA: Rodzinne tajemnice

żródło


Ostatnio nachodzi mnie chęć na książkę, która w jakiś szczególny sposób zapadnie w moją pamięć. Nic więc dziwnego, że zaczęłam eksperymentować i otwierać się na nowe gatunki. Między innymi dlatego zdecydowałam się na Twarz z lustra, która na początku do mnie nie przemówiła i nie myślałam, że trafi w moje ręce. Zwykły przypadek sprawił, że powieść do mnie dotarła. Postanowiłam jednak zapoznać się z tą pozycją. Czy się rozczarowałam?

Tytuł: Twarz z lustra
Autor: Elżbieta Wichrowska
Wydawnictwo: MG

Łucja jest lekarką z pokaźnym bagażem doświadczeń. Przeżyła śmierć swoich bliskich, niegodziwego ojca, rozwód, a teraz zmaga się z własnymi demonami siedzącymi w jej głowie. Zdaje się, że nic nie jest w stanie rozjaśnić jej szarej egzystencji, ale pewnego dnia na stół operacyjny trafia sławny kolekcjoner i wydawca. Włodzimierz okazuje się nie tylko nad wyraz przystojnym mężczyzną, ale również wyśmienitym uwodzicielem. Dlaczego więc widok pięknej lekarki go przeraża? Dziwny przypadek sprawia, że losy Łucji i Włodzimierza splatają się ze sobą, a tajemnice zdają się mnożyć w zastraszającym tempie. Nic, co do tej pory widziała lekarka, nie może jej przygotować na widok portretu z XIX wieku, na którym jest... ona. Łucja musi rozwiązać zagadkę dotyczącej przeszłości swoich przodków, ale niebezpieczeństwo czai się za rogiem.

Pewnie się zastanawiacie, co tak długo mi zajęło zrecenzowanie tej książki. Powiem wam. Nie mam pojęcia, co napisać o tej powieści. Mam tak mieszane uczucia, że słowa nie chcą kleić się w mojej głowie. Z jednej strony sam pomysł jest niezwykle ciekawy, a historia nieszablonowa i wciągająca. Z wykonaniem poszło już trochę gorzej. Przede wszystkim książka jest pokaźnym tomiskiem, a żeby takie przeczytać z łatwością, to musi być ono niezwykle udane. W tym akurat wypadku czytanie szło mi jak krew z nosa, choć akcja była wartka, a fabuła interesująca. Miałam jednak wrażenie, że stron mi nie ubywa.

Nie wiadomo jak sklasyfikować powieść. Znalazł się w niej i wątek romansu, kryminał, a nawet coś podchodzące pod lekkie fantasy. Książką historyczną też raczej nie można jej nazwać, choć posiada w sobie bardzo dużo historii, która stanowi tło dla wydarzeń, a nawet jest wzbogacona o stare zdjęcia i wycinki gazet. Budzi to mój niesamowity podziw dla autorki i wydawców, którzy postanowili zgromadzić te wszystkie dodatki i poświęcili czas na ich szukanie.

Jeśli zaś chodzi o głównych bohaterów, to nie zasłużyli sobie na moje potępienie, ale też nie zachwycili mnie szczególnie. Łucja czasem mnie nawet denerwowała, ale gdy w trakcie trwania powieści zauważałam jej delikatną przemianę, to moja złość przechodziła. Włodzimierz natomiast przypadł mi do gustu. Idealnie wpasował się w swoja rolę, grając bogatego i bardzo mądrego wydawcę. Postaci drugoplanowe nie są jakoś szczególnie przeze mnie zapamiętane, choć było ich całkiem sporo. Może dlatego, że autorka nie wykorzystała ich potencjału, ograniczając zadania do minimum. Szkoda, że niewiele można się było o nich dowiedzieć.

Atrakcyjne wydało mi się poznawanie własnej przeszłości i tajemnica związana z portretem. Przywołana historia warszawy również mnie zaciekawiła, ale momentami czułam przesyt historyczny. Zdjęcia oczywiście wspomagały teść i pobudzały wyobraźnię, ale cały ten wątek niekiedy przesłaniał mi to, co było dla mnie najbardziej wciągające – tajemnicę i intrygi oraz wątek psychologiczny dotyczący samej Łucji i jej przeszłości.

Twarz z lustra z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom historii i poszukiwaczom niebanalnej lektury. Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę, choć przyznaję, że podczas czytania stoczyłam walkę z nią i z samą sobą. Uważam, że wiele fragmentów można było napisać inaczej, by były bardziej przyswajalne. Niemniej jednak może ktoś z was się kiedyś skusi i sięgnie po tę powieść, bo trzeba przyznać, że stanowi niesamowitą mieszankę gatunków.

Moja ocena: 5/10

Pytanie do Was: Czy lubicie czytać powieści historyczne?

5 komentarzy:

  1. Coś mnie powstrzymuje przed przeczytaniem tej książki. ;/

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie potrafię się wkręcić w powieści historyczne. Tę pozycję sobie odpuszczę skoro ma takie niskie noty. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam od dawna w planach tę książkę. Lubię historię, a taka niebanalna lektura kusi i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię niebanalne książki, ale nie wiem czy akurat tą wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też ostatnio otwieram się na nowe gatunki, ale ta książka chyba raczej by mi nie przypadła do gustu. Jakoś tak za każdym podejściem do tego typu historii trafiam na niewypały :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...