czwartek, 4 lutego 2016

PANIKA – LAUREN OLIVER: Czy odważysz się zagrać?

źródło


Zagrajmy w grę. Stawka? Gruba kasa, ale coś jeszcze. Szansa na lepsze życie. Zasady? Kilka. Jeśli bierzesz udział, to liczysz się ze śmiercią. Obowiązuje cię tajemnica. Nie możesz nikomu powiedzieć o grze, bo inaczej zostaniesz zdyskwalifikowany. Nie będziesz dopytywać się o sędziów, historię rozgrywek ani oceny. Jedyne, co musisz zrobić, to pokonać swe lęki. Nawet gdy Panika zaciśnie dłonie na twoim gardle.

Tytuł: Panika
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive

Podupadające miasteczko, zapomniane przez Boga i opętane przez własne demony. I oni – nastolatkowie stojący u progu dorosłości, na których spoczywa podjęcie najważniejszej decyzji w ich życiu. Pozostać i wsiąknąć w miejscowe zepsucie, czy wyjechać i liczyć na szczęście? Nie wszyscy jednak mogą pozwolić sobie na wybór. Są i tacy, którym pozostanie, jest pisane, chyba że wykorzystają okazję, którą daje im Panika.

Heather nie miała zamiaru brać udziału w grze. Popchnęła ją do tego zdrada chłopaka i strata pracy. Dziewczyna nie przewidziała, że przyjdzie jej zawalczyć o znacznie więcej. Dodge`a napędzała chęć zemsty, a jasno wytyczony cel pomagał w łamaniu własnych barier. Miał zamiar wygrać Panikę. Nikt z nich nie przewidział, że rządzi się ona własnymi prawami, a wraz ze strachem i śmiercią niesie przyjaźń i miłość.

Myślałam, że Panika będzie kolejną książką dla nastolatek, w której miłość zwycięży wszelkie przeszkody i rozkwitnie na kartach powieści. Pomyliłam się. Jest to doskonała propozycja z gatunku młodzieżowego, w której wszystko jest dawkowane stopniowo, a dzięki temu pochłania czytelnika. Tytułowa gra jest doskonałym pomysłem na książkę nie tylko dla młodzieży, ale również dorosłych. Ktoś mógłby powiedzieć, że autorka pokazała bezmyślność młodych ludzi. Uważam, że książka ukazuje wielkie nadzieje i marzenia, które mają nastolatkowie oraz ogromną determinację i odwagę w dążeniu do realizowania ich w realnym życiu.

Fabuła została tak skonstruowana, że czytelnik ulega stereotypom i już na początku układa sobie cały scenariusz zakończenia. Mamy tutaj dwójkę głównych bohaterów, którzy biorą udział w rywalizacji. Zapewne połączy ich miłość i przy wsparciu przyjaciół pokonają przeszkody. Jeśli spodziewacie się właśnie takiego przebiegu, to się rozczarujecie. Nie nazwałabym Paniki romansem, ponieważ jest go bardzo mało w trakcie trwania fabuły. I nie przebiega on tak, jak założycie przed rozpoczęciem czytania. Schodzi on na dalszy plan, a na czoło wysuwa się prawdziwa królowa – Panika.

Mam zastrzeżenie do głównej bohaterki. Co prawda autorka nie zrobiła z niej heroski, a raczej wykreowała ją na normalną osiemnastolatkę, która ma paskudą przeszłość i jeszcze paskudniejszą wizję przyszłości. Nie jest również pięknością w przeciwieństwie do swojej najlepszej przyjaciółki, ale posiada wewnętrzny urok. Na początku jednak była dla mnie nijaka. Przewijała się przez karty powieści, ale miałam wrażenie, że więcej do książki nie wniesie. To chyba jednak zaplanowana przez autorkę zasłona dymna, która miała nam pokazać, w jaki sposób gra zmienia ludzi. Dziwne uczucie dotyczące Heather zostało ze mną jednak do końca powieści.

Inna sprawa miała się z Dodgem. On przypadł mi od razu do gustu, a historia z nim związana sprawiła, że szczerze mu współczułam. To on był tym, który wyznaczył sobie jasny cel i do niego dążył. Nie zawahał się przed niczym, by go osiągnąć. Jego determinacja mnie przerażała, ale jednocześnie budziła mój podziw. 

Wiedziała już teraz, że zawsze jest nadzieja, światełko w tunelu – nawet pośród ciemności, strachu, pośród największych głębin. Zawsze jest słońce, po które można sięgnąć, i powietrze, i przestrzeń, i wolność. Zawsze jest jakaś droga, którą można pójść, zawsze jest jakieś wyjście. I nie trzeba się bać.

Jeśli chodzi o samą grę, to autorka spisała się tutaj na medal. Nie ma mydlenia oczu czytelnika jakimiś błahymi zawodami. Każda konkurencja mogła się skończyć jednym – śmiercią. Wystarczyło trochę nieuwagi, by kolejny uczestnik wypadł z gry i został poważnie ranny. Nie zdradzę, czy rzeczywiście tak się stało, bo przyjemność czytania pozostawiam wam. Emocje jednak często brały nade mną górę, aż sama zaczęłam się zastanawiać, czy byłabym zdolna do wykonania choćby jednego zadania. Pod koniec zaczęłam w to wątpić.

Na plus zaliczam również udane opisy otoczenia oraz życiorysy poszczególnych bohaterów. To one miały bardzo duży wpływ na postrzeganie Paniki. W innym wypadku zastanawiałabym się, dlaczego ktoś w ogóle miałby ochotę grać w taka grę. Oczywiście pewnie znalazłoby się kilku idiotów łasych na pieniądze, ale tak z roku na rok, wiedząc, czym grozi taka zabawa? Po zapoznaniu się z historiami postaci wiedziałam, że tak naprawdę nie mają nic do stracenia, a wizja zyskania szansy na nowe lepsze życie była niezwykle kusząca. 

Panikę odstawiam na półkę, ale z pewnością nie zostanie ona zapomniana. Stanowi doskonałą świeżynkę wśród powieści młodzieżowych, nieociekającą tęczową miłością głównych bohaterów, a ukazującą prawdziwe rozterki nastolatków u progu dorosłości. Dodatkowo książka niesamowicie trzyma w napięciu, a nieprzewidywalna fabuła sprawia, że pochłania się ją bardzo szybko. Jeśli tylko macie ochotę na powiew nowości, to zaopatrzcie się w książkę i pozwólcie grze toczyć się dalej.

Moja ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnicwtu Otwarte

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojego zdania na temat książki, zawartej w niej tematyki, a nawet tego, jak minął Wam dzień ;)

14 komentarzy:

  1. Jestem strasznie ciekawa tej książki, mimo że za każdym razem jak słyszę o jakiejś "grze", "zawodach", które mogą doprowadzić do śmierci, czy czymkolwiek takim, to pierwsze co nasuwa mi się na myśl, to Igrzyska Śmierci... I nie chodzi o to, że nie lubię Igrzysk, a o to, że obawiam się trochę kolejnych książek o tym samym z lekko zmienioną otoczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porównywałabym "Paniki" do "Igrzysk". Dla mnie to dwie różne historie. Jeśli obawiasz się podobieństwa, to nie ma czego ;) Życzę miłej lektury :)

      Usuń
  2. Lauren Oliver nie raz miło mnie zaskoczyła, więc z przyjemnością dam jej szansę i tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) "Panika" to naprawdę bardzo dobra lektura ;)

      Usuń
  3. Świetny opis! Bardzo dobry post :)
    Ja również mam ochotę ja przeczytać!
    Lauren Olivier pisze dobre książki wiec ta również będzie dobra, wierzę w to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Starałam się wyrazić wszystkie emocja, jakie towarzyszyły lekturze. Książkę trzeba jednak przeczytać, żeby to poczuć ;)

      Usuń
  4. Brzmi świetnie! Mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać. ^^
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że książka wpadnie w Twoje ręce ;)

      Usuń
  5. Kocham trylogię "Delirium", więc nie mogę sobie odpuścić tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ;) Tym barardziej, że autorka trzyma formę ;)

      Usuń
  6. Jestem nią naprawdę zainteresowana! :) Lubię twórczość autorki, więc jakby mogło być inaczej :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam jej wcześniejszych książek, dlatego "Panika" była niewiadomą. Polecam jednak serdecznie i może nadrobię zaległości czytelnicze ;)

      Usuń
  7. Świetny post! :D
    ,,Panika'' jest jedną z tych książek na które czekałam z utęsknieniem po tym jak Delirium podbiło moje serce. Mam nadzieję, że niebawem będę trzymać w łapkach swój osobisty egzemplarz,gdyż styl pisania tej autorki jak dla mnie genialny i perfekcyjny :D <3
    Pozdrawiam :*
    http://atramentowe-ruiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro już poznałaś autorkę, to "Panika" przypadnie Ci do gustu ;) Warto się w nią zaopatrzyć.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...