poniedziałek, 23 maja 2016

NIEWYPOWIEDZIANA – C.C. HUNTER: Coś się kończy, coś się zaczyna


Koniec serii zawsze budzi w czytelniku mieszane uczucia. Z jednej strony z niecierpliwością czeka on na rozwiązanie wszystkich tajemnic, a z drugiej chciałby, aby powieść, nigdy się nie skończyła, bo to oznacza pożegnanie z bohaterami. Koniec jednak to czasem nowy początek. Myślę, że podobnie jest z serią Wodospady Cienia autorstwa C.C Hunter. Być może autorka jeszcze nas zaskoczy.

Tytuł: Niewypowiedziana
Seria: Wodospady Cienia po zmroku
Autor: C. C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria Young

Przygoda Delli jeszcze się nie skończyła. Jej ojciec oskarżony jest o morderstwo i choć wszystkie dowody świadczą o jego winie, to wampirzyca wciąż szuka sprawcy. A ten jest na wolności i wkrótce znów uderza. Dodatkowo Chase oszukał ją, kryjąc jedynego podejrzanego, który mógł oczyścić jej ojca z zarzutów. Tego Della nie potrafi wybaczyć, ale wkrótce para wampirów będzie musiała współpracować, ponieważ Chase przeniósł się do JBF i teraz jest pełnoprawnym agentem. Razem muszą rozwiązać sprawę tajemniczego zabójstwa sąsiadów Delli oraz dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości rodziny Tsang. Czas ich goni. Jeśli w ciągu dwóch tygodni nie ujawnią tożsamości prawdziwego mordercy, to ojciec wampirzycy trafi do więzienia, a ona nigdy nie wybaczy tego Chase`owi. Już niedługo okaże się, że prawdziwy zabójca jest bliżej Delli, niż wampirzyca potrafi sobie to wyobrazić.

Pamiętam, jak zaczynałam moją przygodę z Wodospadami Cienia i może pamiętacie, nie przeczytałam pierwszych części, lecz zaczęłam od kontynuacji serii. Obiecuję, że zaległości nadrobię w wakacje, bo choć do historii Delli i jej przyjaciół na początku nie byłam przekonana, to zmieniłam zdanie w trakcie czytania kolejnych części Wodospadów Cienia po zmroku. Autorka jednak pozostawiła kilka nierozwiązanych kwestii, które dotyczą postaci pobocznych, więc to daje mi nadzieję, że nie całkiem pożegnałam się z bohaterami. Być może czeka na nas jeszcze trochę niespodzianek.

Jeśli zaś chodzi o ostatnią część tej serii, to uważam, że nie odstaje od swoich poprzedniczek. Cała historia Delli nie powala na kolana, ale czyta się ją z zainteresowaniem. W Niewypowiedzianej wszystkie tajemnice zostają rozwiązane, a czytelnik w końcu poznaje prawdę, na którą czekał od pierwszego tomu. Nie jest ona niesamowicie zaskakująca, ale dobre poprowadzenie fabuły sprawia, że nie czujemy rozczarowania. Mamy świadomość, że historia została dokładnie przemyślana i doceniamy, że zostaliśmy wprowadzeni w nią z wielką starannością. Właśnie to w głównej mierze przyczyniło się do tego, że z zaciekawianiem śledziłam losy Delli.

Bohaterowie i tym razem mnie nie zawiedli, choć na początku pierwszego tomu podchodziłam do nich sceptycznie. Kreacja Delli w ogóle mi się nie podobała, a jej nastoletnie zachowanie mnie drażniło. Podobnie było z jej koleżankami. Zaczęłam jednak dostrzegać zmiany i dlatego dałam jej szansę. Nie wiem, czy to zaplanowany przez autorkę zabieg, ale dla mnie wampirzyca zmieniła się całkowicie, co jeszcze bardziej przekonało mnie do serii. Z biegiem akcji można zauważyć, jak Della dorasta i staje się pewną siebie, mądrą i gotową na poświęcenie bohaterką. Niestety fragmenty, gdzie pojawiały się Kylie i Miranda wciąż mnie irytowały i między innymi dlatego zwlekam z przeczytaniem historii o początku ich przyjaźni.

Trochę więcej miejsca autorka poświęciła Chase`owi, a co za tym idzie również Burnettowi, z czego byłam niezwykle zadowolona. Ci dwaj stanowili doskonałą męską parę, a fragmenty z ich udziałem wynagradzały wszystkie niedociągnięcia. Jestem bardzo ciekawa, czy w serii Wodospady Cienia autorka poświęciła historii Burnetta więcej miejsca. Jeśli nie, to ja chętnie przeczytałabym osobną serię o nim i o Holiday. Między innymi dla niego sięgnę po wcześniejsze książki, bo facet jest niesamowity. 

Trudno mi się skupić jedynie na Niewypowiedzianej, ponieważ nie różni się wiele od poprzednich powieści. Jest po prostu kontynuacją, w której dowiadujemy się wszystkiego, co zostało poruszone wcześniej. Dlatego patrzę raczej na całość i choć nie jest porywająca, to jednak godna polecenia. Z pewnością nie żałuję czasu, który spędziłam w Wodospadach Cienia i mam cichą nadzieję, że jeszcze je kiedyś odwiedzę. Zakończenie w pełni mnie satysfakcjonuje, a sentyment pewnie pozostanie. Hunter postarała się i spod jej pióra wyszło naprawdę coś dobrego.

Moja ocena: 7/10


4 komentarze:

  1. Czytałam wcześniejszą serię, gdzie Della była drugoplanową bohaterką i bardzo polubiłam jej postać. Przeczytałabym tą serię dla niej, ale poprzednia mnie dość zniechęciła. Ale nie mówię nie :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... No ja planuję przeczytać, bo choć też nie jestem zachęcona, to jednak przywiązałam się do bohaterów. Mam najdzieję, że nie zawiodę się za bardzo ;)

      Usuń
  2. Ja nie czytałam jeszcze nic z tej serii ani wcześniejszej tylko szukam na razie czasu na czytanie. Ale jak widzę 7/10, więc w końcu może znajdę chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie tak samo irytują Kylie i Mirinda a Della moim zdaniem jest najfajniejszą z tej trójcy bohaterką. Ambitna, silna, pewna siebie i pyskata. Uwielbiam tą serię. Czekam z niecierpliowścią na przygody Mirandy z nadzieją, że jej bohaterka w końcu się rozkręci :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...