poniedziałek, 13 lutego 2017

PAPIESKI MANUSKRYPT – JADWIGA BRYCZKOWSKA: Templariusze i miłość

źródło


Nawet nie podejrzewałam, że aż tak rozczytam się w Jadwidze Bryczkowskiej. Sięgnęłam jednak po Papieski manuskrypt i już od samego początku wiedziałam, że nie będzie to stracony czas. Tym razem autorka porwała mnie już od pierwszej strony i zapewniła, że ta podróż mnie nie znuży, ale zapewni sporo wrażeń. 

Tytuł: Papieski manuskrypt
Autor: Jadwiga Bryczkowska
Wydawnictwo: Klin

Alicja nawet nie podejrzewała, że jej podróż do Francji zakończy się w taki sposób. Jeden z mnichów powierza jej tajemniczy manuskrypt, a zaraz potem zostaje zamordowany. Niewinna wycieczka zamienia się w prawdziwy kryminał, gdy okazuje się, że tajemniczy rękopis został sporządzony przez samego Klemensa V, w którym uniewinniał on templariuszy. Nic dziwnego, że wszyscy pragną go zdobyć. Życie Alicji zaczyna nagle przypominać prawdziwy rollercoaster, gdy musi ukryć ważny dokument, a przy okazji uciec mordercom. Przypadek również stawia na jej drodze przystojnego Pawła. Czy będzie on jednak jej wybawieniem, czy wręcz przeciwnie?

W Sezamie tajemnic autorka pokazała swój kunszt pisarski, co w niektórych momentach podziałało na jej korzyść. Powieść wywarła jednak na mnie bardzo dobre wrażenie. Nie wiedziałam, że jej następna książka, będzie jeszcze bardziej powalająca. Autorka łączy wiele wątków – kryminał, romans oraz powieść historyczną – i powiem wam, że robi to doskonale. Ta książka niezwykle przypadła mi do gustu, a historia templariuszy tak bardzo mnie wciągnęła, że nie potrafiłam się od niej oderwać. Historia nie grała jednak głównej roli, jak to bywa w powieściach historycznych. Nie musicie się martwić, że fakty przysłonią akcję. Historia jest jedynie dodatkiem i doskonałym wspomagaczem do głównej fabuły.

Na pierwszym planie jest oczywiście bohaterka, wokół której kręci się praktycznie cała akcja. Zostaje ona wplątana w intrygę sprzed ponad 200 lat, musi zmierzyć się z porywaczami, a nawet mordercami, przypadek sprawia, że trafia w wir wydarzeń i musi się w nim odnaleźć. Przy okazji zachowuje poczucie humoru, a dodatkowo pomysłowość wciąż ratuje ją z licznych opresji. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to właśnie jej zachowanie, które jednocześnie jest plusem i minusem. Wszak Alicja to dojrzała kobieta, a czasem miałam wrażenie, że podróżuję z nastolatką. Niemniej nie jest irytująca i raczej zyskała moją sympatię.

W przeciwieństwie do poprzedniej książki autorka postawiła na akcję i zrezygnowała z przydługich opisów, co oczywiście jest bardzo dużym plusem. Dzięki temu czytelnik zyskuje potrzebne informacje, ale nie musi przekopywać się przez stos literek i wybierać z niego te naprawdę potrzebne. Styl autorki również mnie nie zawiódł, a wymagający czytelnik będzie czytał książkę z prawdziwą przyjemnością. Ja uporałam się z nią dosyć szybko, mimo pokaźnych rozmiarów, co również w większości mogę zawdzięczać stylowi, w jakim książka jest napisana.

W tej powieści zachwycił mnie jeszcze jeden szczególny element. Opisane miejsca naprawdę istnieją i można je zwiedzić przy okazji rodzinnych wycieczek. Można od razu domyślić się, że autorka darzy niesamowitym sentymentem lokalizacje, które zawarła w książce. Są bardzo pięknie opisane, z niezwykłą precyzją i dokładnością. Z powodzeniem mogłam wyobrazić sobie każde miejsce, dzięki czemu książka wydała mi się niezwykle obrazowa i zmuszała moją wyobraźnię do działania.

Jeśli do tego wszystkiego dodamy wątek romantyczny, który chyba można po części nazwać miłością "trudną", połączymy z naprawdę rozbudowanym wątkiem historycznym i kryminalnym, a całość zaprawimy szczyptą Joanny Chmielewskiej, to uzyskamy doskonałą lekturę nie tylko na zimowe popołudnia. Od pierwszej story widać, że powieść pisana z prawdziwą pasją do historii, ale nie tylko. Miłośników tego typu książek z pewnością nie zawiedzie, a ja czekam na to, czym znów poczęstuje mnie autorka.

Za książkę dziękuję autorce – Jadwidze Bryczkowskiej

2 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej książce. Zapisuję sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za tak rzetelną, a przy tym dobrą recenzję. Mam nadzieję, że nie zawiodę oczekiwań, a wskazówki biorę do serca :)
    Pozdrawiam
    J.B.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...